blog myśli

... odsłon
Robert Matysiak

Modlitwy

Gdy trudno mówić

Modlitwy na chwile ciszy, zwątpienia, nadziei i duchowego powrotu. Wybierz tytuł, aby spokojnie rozwinąć tekst.

Tekst

Panie Jezu Chryste, Słowo Ojca, które stało się Ciałem,
Ty, który modliłeś się, aby wszyscy byli jedno,
spraw, by Twoje pragnienie przeniknęło nasze serca jak ogień,
który oczyszcza, jednoczy i daje nowe życie.

Ty wlałeś w nas jedno imię, jeden chrzest, jedną nadzieję.
A jednak wciąż żyjemy jak rozproszone cząstki Twojego Ciała,
niewrażliwe na ból ran, które zadajemy sobie nawzajem.
Zmiłuj się nad nami, Panie podzielonych uczniów,
i naucz nas rozpoznawać Twoje oblicze w twarzy brata i siostry,
którzy inaczej się modlą, inaczej wyrażają wiarę,
a jednak niosą w sobie ten sam płomień Ducha.

Niech Twoja miłość, większa niż nasze granice,
stopi w jedno to, co rozdzielone.
Niech Twoje słowo stanie się naszym wspólnym językiem,
Twoja Eucharystia głodem wspólnego stołu,
Niech cisza Krzyża nauczy nas pokoju, który rodzi się z przebaczenia.

O Duchu Święty, Tchnienie Prawdy i Pocieszenia,
wejdź w przestrzenie, gdzie brakuje zaufania,
rozświetl ciemność dawnych sporów,
rozwiąż języki Kościołów, by umiały błogosławić jednym sercem.

Niech przyjdzie dzień, gdy jedno Imię będzie wyznawane jednym głosem,
a wszyscy wierzący wschodu i zachodu, północy i południa
staną przy jednym ołtarzu wdzięczności.

Bo Ty jesteś Panem pokoju,
Ty jesteś Jednością Ojca i Ducha,
Ty jesteś Miłością, która nigdy nie ustaje.
Amen.

Panie,
ucisz we mnie to, co krzyczy,
aby mogło przemówić to, co ciche.

Ucz mnie słuchać Twojej obecności,
która nie potrzebuje słów.

Jeśli mam iść, prowadź.
Jeśli mam czekać, umocnij.
Jeśli mam milczeć, daj pokój.

Jezu,
pokaż mi, kim jestem w Twoich oczach.

Nie chcę żyć dla opinii
ani dla podziwu.
Chcę żyć prawdziwie,
przy Tobie i przez Ciebie.

Daj mi odwagę być sobą.

Duchu Święty,
przychodzę taki, jaki jestem.

Dotknij miejsc, których unikam.
Wypełnij to, co puste.
Uzdrów to, co zranione.

Nie przemieniaj mnie z zewnątrz,
lecz od środka.

Jezu Najwyższy Kapłanie,
powierzamy Ci kapłanów i wszystkich, którzy służą przy ołtarzu.

Daj im serce pokorne,
słuch, który rozumie,
i ręce otwarte dla ludzi.

Niech ich modlitwa będzie prawdziwa,
a służba czytelna.

Prowadź ich w pokoju.
Amen.

Panie,
Ty znasz ich drogę.
Dotknij serca, które zmęczyło się szukaniem.

Przywróć nadzieję,
daj światło i pokój.

Jeśli zechcą wrócić,
pokaż pierwszy krok.
Jeśli mają iść inaczej,
pozostań blisko.
Amen.

Boże,
prosimy o nowe serca gotowe służyć.

Daj odwagę pójść za Twoim głosem.
Daj rodzinom pokój, który pozwala puścić rękę.

Rozpal w Kościele pragnienie świętości.
Prowadź tych, którzy pytają.
Amen.

Panie, który widzisz to, czego ja już nie dostrzegam,
gdy wiara słabnie, a serce milknie pod ciężarem dnia,
pozostań.
Nie pytam już dlaczego, tylko bądź.

Kiedy wszystko wydaje się obce,
a nawet Twoje słowo nie rozgrzewa,
przypomnij mi, że nie wiara mnie niesie,
lecz Ty.

Naucz mnie ufać, gdy nic nie czuję,
i trwać, gdy nic nie widać.
Niech w ciemności dojrzewa to,
czego światło jeszcze nie zdołało nazwać.

Jeśli trzeba, pozwól mi upaść,
byle w Twoje dłonie.
Jeśli milczysz, niech Twoje milczenie będzie obecnością.

Bo nawet w zwątpieniu Ty jesteś.
Niepojęty, a bliski.
Cichy, a prawdziwy.
Amen.

Panie, gdy gasną światła,
a słowa stają się puste,
zachowaj we mnie choć jedną iskrę,
która przypomni, że świt zawsze przychodzi.

Nie pozwól, bym zatrzymał wzrok
na tym, co boli.
Otwórz serce na to, co jeszcze możliwe,
na to, co dojrzewa w ciszy.

Uczyń moją nadzieję cichą,
ale wytrwałą jak ziarno,
które w ciemności rośnie,
nie wiedząc jeszcze, że stanie się drzewem.

Jeśli trzeba, ucz mnie wierzyć na przekór,
śmiać się mimo łez,
i ufać, że Twoje plany są większe
niż moje zrozumienie.

Bo Ty jesteś początkiem i końcem,
i w Tobie nawet noc ma sens.
Amen.

Ta modlitwa znajduje się na osobnej stronie.

Otwórz modlitwę

Niech Pan prowadzi nas cicho i wytrwale.